poniedziałek, 25 maja 2009

Silverlight 3.0 + Out Of Browser = RDA?

W końcu, kiedy ogarnąłem się z dodatkowych zadań (Imagine Cup 2009 oraz kwietniowy numer SDJ) mogę zabrać się za opisywanie wszystkich nowinek Silverlighta 3.0!!! Trochę tego jest, w związku z tym zacznę od tych (moim zdaniem) najciekawszych :)

Out Of Browser

Pierwszą nowinką nad która chciałby się skupić jest Out Of Browser (OOB), czyli możliwości instalacji aplikacji RIA na lokalnym komputerze. Tym którzy jeszcze o tym nie słyszeli, przypomnę że od wersji Silverlight 3.0 istnieje możliwość stworzenia aplikacji którą będzie można instalować lokalnie na komputerze i korzystać z niej bez uruchamiania przeglądarki, taki OneClick (dla niektórych Java WebStart). Stąd też przyszedł mi do głowy tytułowy skrót RDA -> Rich Desktop Application ;)

Opcja ta jest skierowana przed wszystkim do aplikacji które działają w środowisku bez stałego dostępu do Internetu (z ang. Occasionally Connected). W ten sposób możemy używać aplikacji przez cały czas, nawet gdy chwilowo nie mam dostępu do sieci i otworzenie programu w przeglądarce było by nie możliwe.

Demo

Zaczniemy z grubej rury czyli od istniejącej aplikacji – Run DEMO - Chess!!

Aplikacja ta to szachy stworzone na potrzeby konferencji MIX09, które po zainstalowaniu pozwalają na grę w trybie lokalnym. Aby móc ją zobaczyć i zagrać musimy mieć zainstalowany plugin Silverlight 3.0 SDK (w obecnej wersji jest to Beta 1 spod adresu link).

Grę możemy zainstalować klikać w przycisk "Install Chess Now" lub klikając prawym przyciskiem myszki w aplikacje i wybranie opcji instalacji. W czasie instalacji w systemie operacyjnym Windows mamy do wyboru umieszczenie skrótu do gry na pulpicie lub/i w menu start, natomiast w MACu user ma większą dowolność i może instalować aplikację (skrót) gdzie mu się podoba. W Windows nikt nie zabroni tam także przenieść skrótu do aplikacji w inne miejsce ale nie jest to coś co możemy wybrać podczas instalacji. Jeśli wszystko się uda, to możemy zamknąć przeglądarkę i uruchomić grę z umieszczonego skrótu.

Jak zauważyliście w przykładzie, instalacja nie jest tak dowolna jak w przypadku zwykłych aplikacji, a więc do wyboru mamy tylko miejsce wskazania skrótu do aplikacji. Cała reszta jest schowana przed użytkownikiem i nie pozwala na modyfikację.

Warto wspomnieć, że zainstalowana aplikacja może działać bez dostępu do Internetu i synchronizować swoje dane jak tylko taki dostęp otrzyma. Za przestrzeń do przechowywanie danych możemy wykorzystywać Isolated Storage, który po instalacji aplikacji pozwala na przechowywanie aż 25MB danych bez pytania o zgodę użytkownika, co w przeciwieństwie do 1MB gdy uruchamiamy aplikację w przeglądarce, robi różnicę. Pamiętajmy że zawsze możemy zwiększyć tą przestrzeń, o ile użytkownik wyrazi zgodę. (patrz artykuł o Isolated Storage).

Z poziomu aplikacji bardzo szybko możemy także odinstalować grę, klikamy prawym myszki i wybieramy opcję "Remove this application..". Całość jest dość wygodna w użytkowaniu i nie sprawia większych problemów.

Zróbmy swoją aplikację

W celu demonstracji jak łatwe jest włączenie opcji instalacji RIA na komputerze lokalnym, stworzymy prostą aplikację "Witaj Świecie" która oprócz przywitania się będzie pokazywać czy jest uruchamiana w przeglądarce oraz czy ma dostęp do Internetu.

I. Podstawowa instalacja

Pierwszym krokiem jest otwarcie Visual Studio oraz wybranie nowego projektu SilverlightApplication (może to być także inny typ projektu Silverlight, ale to akurat nie ma znaczenia).

Aby aplikacja mogą być instalowana, program musi być do tego specjalnie stworzony dlatego też otwieramy plik "AppManifest.xaml" z katalogu "Properties". Jeśli mamy zainstalowaną wersję Silverlight 3.0, powinniśmy zobaczyć w środku trochę wykomentowanego kodu.


<Deployment.ApplicationIdentity>
<ApplicationIdentity
ShortName="Out of Browser Silverlight Application"
Title="Window Title of Your Silverlight Application">
<ApplicationIdentity.Blurb>Description of your Silverlight application</ApplicationIdentity.Blurb>
</ApplicationIdentity>
</Deployment.ApplicationIdentity>

Kod ten odpowiada właśnie za włączenie opcji instalacji aplikacji RIA. Wystarczy że odkomentujemy go i nasza aplikacja może być od tej pory instalowana na lokalnym komputerze.

Zanim uruchomimy po raz pierwszy program, dodajmy prosty TextBlock w pliku MainPage.xaml, tak abyśmy widzieli że aplikacja działa.

<UserControl x:Class="SilverlightOOBApplication.MainPage"
xmlns="http://schemas.microsoft.com/winfx/2006/xaml/presentation"
xmlns:x="http://schemas.microsoft.com/winfx/2006/xaml"
Width="400" Height="300">
<Grid x:Name="LayoutRoot" Background="White">
<TextBlock Text="Witaj Świecie" />
</Grid>
</UserControl>

Teraz możemy uruchomić program. Klikamy prawym przyciskiem myszki w aplikacji i wybieramy "Install Out of Browser Silverlight … onto this computer"

Następnie wybieramy gdzie chcemy aby pojawił się skrót do zainstalowanej aplikacji, czy ma być to pasek menu czy skrót na pulpicie i zatwierdzamy.

W tym momencie powinien pojawić się nasz HelloWorld w okienku. Jeśli zamkniemy program i udamy się na pulpit lub menu start, znajdziemy tam skrót do naszej aplikacji. Wystarczy odpalić go jak zwykły program aby zobaczyć że nasz program działa tak samo ale bez uruchamiania przeglądarki.

II. Dostosujmy instalacje do naszych potrzeb

Przede wszystkim możemy dostosować takie parametry jak krótki opis aplikacji (ShortName) który używany jest chociażby do podpisania skrótu na pulpicie do aplikacji. Tytuł aplikacji (Title) pojawiający się miedzy innymi w oknie aplikacji którą uruchamiamy offline lub podczas instalacji oraz parametr większego opisu (ApplicationIdentity.Blurb) używany jako treść tooltipów.

W celu przetestowania ustawmy ShortName na np. "Welcome App", tytuł na "Witam w aplikacji powitalnej" oraz ApplicationIdentity.Blurb na "To jest aplikacja powitalna", tak jak w zamieszczonym przykładzie poniżej.

AppManifest.xaml:

<Deployment.ApplicationIdentity>
<ApplicationIdentity
ShortName="Welcome App"
Title="Witam w aplikacji powitalnej">
<ApplicationIdentity.Blurb>To jest aplikacja powitalna</ApplicationIdentity.Blurb>
</ApplicationIdentity>
</Deployment.ApplicationIdentity>

Dodatkowo warto pokusić się o własne ikonki. Wstawianie ich jest banalnie proste i jedyne co musimy dostarczyć to obrazki oraz odpowiednie wpisy w pliku AppManifest.xaml. Dostarczane obrazki mogą być typu png i wystarczy je umieścić w projekcie oraz dołączyć w pliku xml. Uwaga, dodane ikonki należy ustawić jako "Content" w projekcie, a nie "Resource". Aby to zmienić, klikamy prawym myszki na ikonce w Visual Studio i przestawiamy wartość "Build Action" na "Content".


Ikonki dodajemy w 4 różnych rozmiarach w celu dostarczenia odpowiednich obrazków dla okna instalacji, skrótu na pulpicie, w menu start itd. W pełni zmodyfikowany kod pliku AppManifest.xaml może wyglądać np. tak:

<Deployment xmlns="http://schemas.microsoft.com/client/2007/deployment"
xmlns:x="http://schemas.microsoft.com/winfx/2006/xaml">
<Deployment.Parts> </Deployment.Parts>

<Deployment.ApplicationIdentity>
<ApplicationIdentity ShortName="Welcome App" Title="Witam w aplikacji powitalnej">
<ApplicationIdentity.Blurb>To jest aplikacja powitalna</ApplicationIdentity.Blurb>
<ApplicationIdentity.Icons>
<Icon Size="16x16">images/icons/user-16.png</Icon>
<Icon Size="32x32">images/icons/user-32.png</Icon>
<Icon Size="48x48">images/icons/user-48.png</Icon>
<Icon Size="128x128">images/icons/user-128.png</Icon>
</ApplicationIdentity.Icons>
</ApplicationIdentity>

</Deployment.ApplicationIdentity>

</Deployment>

III. Świadomość aplikacji o aktualnym stanie instalacji

W celu wykrycia czy aplikacja została uruchomiona lokalnie, wystarczy w pliku App.xaml.cs w metodzie obsługi eventu "Startup" dodać sprawdzenie na zmiennej "

Application.Current.RunningOffline
".
public partial class App : Application
{
public App()
{
this.Startup += this.Application_Startup;
...
}

private void Application_Startup(object sender, StartupEventArgs e)
{
if (Application.Current.RunningOffline)
{
this.RootVisual = new OfflinePage();
}
else
{
this.RootVisual = new MainPage();
}
}
}

A więc zmienna "RunningOffline" dostarczy nam informacji o trybie pracy aplikacji i np. jak w powyższym przykładzie pozwoli na wybranie odpowiedniego wygląda aplikacji.

IV. Świadomość aplikacji o aktualnym stanie połączenia z Internetem

Aby pozyskać informację o tym czy aplikacja ma podłączenie do Internetu, wykorzystamy klasę "NetworkInterface", a dokładnie jej metodę "NetworkInterface.GetIsNetworkAvailable()". Metoda ta zwraca wartość typu bool która informuje nas o tym czy połączenie do Internetu jest możliwe.

Dodatkowo możemy chcieć żeby aplikacja wykonała powyższe sprawdzenie w momencie gdy dostęp do Internetu się pojawia lub znika. W tym celu możemy wykorzystać event z klasy "NetworkChange.NetworkAddressChanged". Obie powyższe klasy są zadeklarowane w namespace "System.Net.NetworkInformation".

Spójrzmy na przykładowy kod który możemy umieścić np. w klasie MainPage.xaml.cs:

public MainPage()
{
InitializeComponent();
NetworkChange.NetworkAddressChanged += new NetworkAddressChangedEventHandler(OnNetworkChange);
}

void OnNetworkChange(object sender, EventArgs e)
{
if (NetworkInterface.GetIsNetworkAvailable())
{
// połączenie instnieje...
}
else
{
// brak połączenia
}
}

W konstruktorze dodajemy obsługę eventu zmiany połączenia, a w metodzie "OnNetworkChange" obsługujemy to zdarzenie. Aplikacja sprawdza czy istnieje połączenie i według tego podejmuje odpowiedni kroki.

Warto zwrócić tutaj uwagę na sytuację gdy mamy dwa dostępne połączenia. Gdy jedno "padnie" to w/w event zostanie wywołany ale metoda "NetworkInterface.GetIsNetworkAvailable()" wciąż zwróci true ze względu na to że istnieje wciąż inne połączenie. W związku z tym wszelkie przełączanie dostępności według np. flagi nie ma tutaj sensu i może powodować niepotrzebne błędy w działaniu programów.

Dodatkowo połączenie do sieci w której nie ma Internetu to także połączenie. Jest to ogromna wada całego tego rozwiązania ale może w kolejnych wersjach będzie to poprawione.

V. Automatyczne aktualizacje aplikacji

Pewnie część z Was zastanawia się już co z aktualizacją wersji aplikacji, w jaki sposób poradzić sobie z aktualizacją programów. Otóż OOB w Silverlight załatwia nam to z automatu, kiedy pojawia się nowsza wersja, zostaje ona pobrana i zainstalowana przy kolejnym uruchomieniu. Taki mechanizm jest bardzo wygodny i zapewnia spójność wersji programów zainstalowanych lokalnie oraz tych działających online. Dodatkowo możemy poinformować użytkownika o nowych wersjach poprzez skorzystanie z eventu

ExecutionStateChanged i App.Current.ExecutionState
.

App.xaml.cs:

public App()
{
..
this.ExecutionStateChanged += new EventHandler(App_ExecutionStateChanged);
..
}

void App_ExecutionStateChanged(object sender, EventArgs e)
{
if (App.Current.ExecutionState == ExecutionStates.DetachedUpdatesAvailable)
{
MessageBox.Show("Ukazała się nowsza wersja programu. Proszę zrestartować aplikację.");
}
}

"ExecutionStateChanged" zostaje wywołany zawsze gdy stan aplikacji się zmienia. Warto zwrócić uwagę że "ExecutionStates" posiada także atrybuty takie jak "Detached", "DetachFailed", "Detaching" oraz "RunningOnline" które możemy sprawdzić gdy stan aplikacji się zmieni i wykonać odpowiednie operację. Np. gdy instalacja aplikacji lokalnie się nie powiedzie, metoda "ExecutionStateChanged" zostanie wywołana, a stan "ExecutionState" zostanie ustawiony na "DetachFailed". W tym momencie możemy wykonać dowolną operację która rozwiąże problem lub zasugeruje użytkownikowi inne rozwiązanie. To samo tyczy się pozostałych stanów.

Jak widzimy, taki typ obsługi daje nam skuteczny mechanizm zarządzania instalacją aplikacji i przełączania jej trybów działania.

Online Sample

Powyższą aplikację możemy zobaczyć pod adresem: (wymagany Silverlight 3.0 Beta 1) Live DEMO

Kod źródłowy dostępny jest pod adresem: link

Wnętrze

Od strony zaplecza, cały mechanizm działa na zasadzie zrzutu aplikacji Silverlight do przestrzenie użytkownika i nadaniu mu unikatowego numeru. Numer ten jest wykorzystywany do uruchamiania aplikacji. Sam proces uruchamiania odbywa się za pomocą pliku sllauncher.exe znajdującego się w plikach zainstalowanego plug-ina Silverlighta (zwykle jest to katalog: C:\Program Files\Microsoft Silverlight\3.0.40307.0\sllauncher.exe).

Jeśli przyjrzymy się na przykład skrótowi z pulpitu do aplikacji, zobaczymy coś w stylu:

C:\Program Files\Microsoft Silverlight\<wersja>\sllauncher.exe <adres.id>

Gdzie "wersja" to numer aktualnej wersji Silverlighta (w chwili pisania tego artykułu jest to 3.0.40307.0), a numer "adres.id" to adres strony i numer nadany dla aplikacji. Taki skrót może wyglądać np. tak:

"C:\Program Files\Microsoft Silverlight\3.0.40307.0\sllauncher.exe" localhost.4

lub

"C:\Program Files\Microsoft Silverlight\3.0.40307.0\sllauncher.exe" www.jacekciereszko.pl.2

W Windows Vista naszą zapisaną aplikację możemy znaleźć na przykład pod adresem

"C:\Users\<nazwa użytkownika>\AppData\LocalLow\Microsoft\Silverlight\Offline\<adres.id>"

gdzie mechanizmy Silverlighta przechowują pliki xap, html i jeszcze kilka plików. W innych systemach operacyjnych adres ten zapewne będzie inny, ale w żaden sposób nie będzie nam potrzebny do pracy z programem, a więc nie martwcie się jeśli nie dogrzebiecie się do swojego repozytorium.

Należy pamiętać że aplikacja przez cały czas pozostaje uruchomiona w sandbox-się, a więc po instalacji na komputerze nie otrzymuje żadnych dodatkowych uprawnień i jest traktowana tak samo jak ta uruchamiana w przeglądarce. Zaletą tego rozwiązania jest to, że użytkownik nie potrzebuje praw administratora do instalacji aplikacji.

Tak jak wspomniałem powyżej, zainstalowana aplikacja może mieć świadomość tego czy komputer jest podłączony do Internetu, działać gdy takiego połączenia nie ma oraz być powiadamiana o zmianie jego statusu. To ostatnie wydaje się szczególnie ważne, gdy tworzymy aplikację która będzie gromadzić dane i synchronizować je okazjonalnie (tzw. emisariusze). Mechanizm ten jest także wykorzystywany do update-ów aplikacji i obsługiwany automatycznie przez mechanizmy Silverlighta. Tak jak wspominałem powyżej, aplikacja która wykryła nowszą wersję, pobiera ją i instaluje przy kolejnym uruchomieniu aplikacji.

Wygląd

Aby wyjść naprzeciw oczekiwaniom użytkownika, Microsoft pozwoli nam customizować nasze aplikację w zależności od tego czy jest ona zainstalowana czy uruchamiana z przeglądarki. A więc na przykład w wersje uruchamianej w przeglądarce, umieścić tylko przycisk instalacji, a w wersji zainstalowanej całą aplikację, tak jak to widzieliśmy na przykładzie gry w szachy.

W tej wersji Silverlighta, okno uruchomieniowe programów zainstalowanych lokalnie pozwala tylko na ustawienie ikonki, tytułu oraz pozycji na ekranie. Jak podaje Microsoft, więcej opcji dostosowywania wyglądu okna pojawi się w kolejnych wersjach.

Debuger

Pierwszym poważnym problemem na który natknąłem się był brak debuggera. News o tym znalazłem na stronie transcriptu z jednej z sesji MIX09. Szybko jednak doinformowano mnie o zapomnianym "Attach Process" z VS który prawie idealnie rozwiązuje problem. Prawie, ponieważ nie jest to wygodne i trochę utrudnia pracę (np. podłączenie aplikacji do procesu).

Ograniczenia

Ponieważ w planie miałem stworzenie aplikacji która instaluje się lokalnie na komputerze klienta, oraz obsługuje Silverlight Navigation i kontrolkę Silverlight Virtual Earth Map Control, szybko przekonałem się że nie wszystko będzie działać. Należy pamiętać, że po instalacji aplikacji na komputerze lokalnym trochę rzeczy jednak się zmienia i np. komunikowanie się z mapą staje się niemożliwe ze względu na brak "współpracy" z HTML DOM. Sugerował bym najpierw upewnić czy to co chcemy zrobić zadziała (małe PoC) zanim zaplanujemy całe rozwiązanie.

Resources

  • Wspaniały screencast Tim Heuera pokazujący krok po korku jak stworzyć aplikacje OOB – link,
  • Strona z szachami - link,
  • Szereg artykułów na temat OOB – link.

Live demo stworzonej aplikacji: link

Kod źródłowy dostępny jest pod adresem: link

Pozdrawiam
Jacek Ciereszko

czwartek, 21 maja 2009

VS 2010, a wybór używanej wersji Silverlighta

Wreszcie od wersji Visual Studio 2010 mamy wybór w której wersji SDK chcemy tworzyć aplikację! Co nam to daje? Chociażby jednoczesną możliwość pracy z wersjami Beta oraz wersjami stabilnymi, bez konieczności stawiania oddzielnego środowiska czy tez deinstalacji którejś z wersji.

Ponieważ VS 2010 to jeszcze wersja beta, instalacja jest trochę utrudniona. Otóż należy:

  1. Przede wszystkim zainstalować Visual Studio 2010 (obecnie Beta 1)
  2. Następnie instalujemy SDK dla Silverlight 2.0 (Silverlight 2 SDK). Tu ważne żeby nie pomylić instalacji z wersją "toolsów" ponieważ możemy otrzymać błędy.
  3. Kolejnym krokiem jest instalacja SDK dla wersji 3.0 (Silverlight 3 Beta SDK). Tu także uwaga na wersję "toolsów" (Silverlight 3 Beta Tools for Visual Studio) - nie pomylić.
  4. I na końcu instalujemy Runtime (Silverlight 3 Beta Developer Runtime).

Po tak przeprowadzonej instalacji powinniśmy mieć możliwość wyboru SDK podczas tworzenia projektu. Co więcej, nowy Visual Studio 2010 pozwala także na zmianę wersję w trakcie tworzenia aplikacji. Wystarczy przełączyć tą opcję w ustawieniach projektu.

Aby sprawdzić że wszystko działa, uruchommy nowego Visual Studio 2010 Beta 1 i wybierzmy nowy projekt "Silverlight Application".

Jeśli rozwiniemy listę wersji w oknie wyboru (patrz screen) zobaczymy że możemy wskazać tą która nam najbardziej pasuje w danym momencie.

Podsumowując

Jeśli chodzi o ogólne wrażenie nowego VS 2010 to jest przyjemny i wygodny, jednak braki związane z Silverlightem + wersją Beta 1 wciąż skłaniają mnie do używania VS 2008, przynajmniej dopóki oficjalna wersja VS 2010 nie będzie dostępna.

Resources


Pozdrawiam,

Jacek Ciereszko

poniedziałek, 18 maja 2009

Imagine Cup 2009 – relacja uczestnika

W tym roku po raz pierwszy zdecydowałem się wziąć udział w konkursie ImagineCup 2009 w kategorii "Projektowanie oprogramowania". Konkurs w Polsce dobiegł końca, nagrody rozdane, zwycięzcy wybrani, w związku z tym czas na małe podsumowanie całej imprezy.

Mówiąc w skrócie, konkurs polega na stworzeniu ciekawej aplikacji która oprócz swojej innowacyjności ma uratować świat - przynajmniej takie jest założenie :). Uczestnicy mieli za zadanie zmierzyć się z celami ustalonymi przez ONZ, a było to 8 celów milenijnych (Milenijne Cele Rozwoju), a hasło przewodnie konkursu brzmiało "Wyobraź sobie świat, w którym technologia pomaga rozwiązać najtrudniejsze problemy ludzkości".

Nie chciałbym opisywać idei imprezy ponieważ więcej i lepiej możemy znaleźć w Internecie, dlatego po więcej szczegółów odsyłam na strony: imaginecup.pl, imaginecup.com, Interia, WSS, IWP, IWP2 , a sam skupie się na własnej relacji :]

Zmagania drużyny RHEA

Jak się zapewne domyślanie, drużyna do której mam zaszczyt należeć nazywa się RHEA i reprezentuje Politechnikę Białostocką. W skład drużyny wchodzą:

Agata Grzybek, Joanna Wacław, Arkadiusz Kondratiuk oraz ja – Jacek Ciereszko.

Naszym mentorem był Marcin Bartoszuk, a super grafikiem Krystian Karpiuk.

Nasza przygoda z imagine cup rozpoczęła się w listopadzie gdzie przypadkowy pomysł przeniesienia siatek centylowych do sprawdzania stanu rozwoju dziecka do świata elektronicznego, stał się czymś więcej niż tylko pomysłem i zwykłym projektem na uczelni. Do początku grudnia skompletowaliśmy drużynę, mentora oraz grafika i maszyna ruszyła!

Na początku, gdy terminy były jeszcze bardzo daleko, robota szła bardzo powoli, a leniwe święta wcale nam nie pomagały. Na szczęście pierwszy termin oddania zarysu pomysły na tworzoną aplikację mijał 19 stycznia, co zmusiło nas już do mobilizacji. W tym momencie mieliśmy także zrobiony klikalny prototyp aplikacji desktopowej z ustaloną zawartością ekranów oraz ich kolejnością.

Po 19 stycznia

Mimo wykorzystywania oszacowań na podstawie liczby i stopnia skomplikowalności przypadków użycia (tak tak, robiliśmy doce!) mieliśmy już bardzo mało czasu, a przerwa wymuszona przez sesje na studiach przerwała nam prace na kolejne 2 tygodnie.

Po sesji i feriach, wreszcie udało się zorganizować repozytorium kodu w postaci TFS, zakończyć wszystkie wymagane PoC (Proof Of Concept) i rozpocząć implementowanie! W sumie kodowanie według ustalonego harmonogramu oraz sporządzonych ekranów rozpoczęliśmy od początku marca. Prace developerski staraliśmy się prowadzić według założeń SCRUMa, organizując co dzienne spotkania (scrum meeting) późno wieczorem, które raczej kończyły się wymianą emaila, niż rozmową, jednak mimo to bardzo dobrze się sprawdzały.

Marzec osobiście wspominam jako wyjęty z życia, wszyscy wyrabialiśmy drugi etat (niektórzy po pracy). Ja osobiście zerwałem wszystkie nocki od początku marca aż do 8 kwietnia, z wyjątkiem 13.05 kiedy miałem imprezę ;) .

To czym mogę pochwalić się w przy okazji developmentu, to że mieliśmy przygotowaną dobrą architekturę w postaci prostego rozwarstwienia oraz użytego patternu MVVM. Napisałem dobrą, ponieważ ten zestaw doskonale się sprawdził do naszych potrzeb. Szybka rzeźba w kodzie utrudniała by nam pracę w późniejszych etapach, a z drugiej strony rzucenie się na np. PRISM było by czymś na wyrost.

Warstwę dostępu do danych załatwiliśmy prawie w 100% poprzez LINQtoSQL, a prezentacji przy użyciu MVVM. To co mogę powiedzieć na temat tego ostatniego, to jedno wielkie POLECAM! Pomimo dodatkowego narzutu pracy, zyski w postaci separacji "logiki widoku" od samego widoku są niesamowite. Ułatwiły stworzenie testów, wprowadzanie zmian w kodzie oraz reużywalność niektórych elementów, po prostu cudo! :)

Tak stworzona architektura oraz wcześniej zaplanowane ekrany, usystematyzowały naszą pracę i pozwoliły szacować potrzebny czas. Ten model pracy okazał się skuteczny i godny polecenia.

Działającą aplikację wraz ze screencastem oddaliśmy 8 kwietnia, czyli w dzień deadline-u. Sam screencast nagrywaliśmy 2 dni, a ostatnie zmiany w aplikacji były robione jeszcze rano ;)

Ponieważ 28 kwietnia było dopiero ogłoszenie listy finalistów, wszyscy zrobiliśmy sobie przerwę. Dziewczyny z drużyny spędziły je na nadgonieniu zaległych projektów, a ja wyczekiwałem wyników.

Po 28 kwietnia

Rezultat był niespodziewany, ponieważ dostaliśmy się do pierwszej dziesiątki!! Maszyna znowu ruszyła. Odgrzebaliśmy kod w którym na szczęście oprócz kliku drobiazgów nie musieliśmy za dużo zmieniać. Kod trafił na nasz wewnętrzny UAT oraz testy HCI. W miedzy czasie przygotowywaliśmy się do sesji plakatowej i ewentualnej prezentacji. Swoją drogą jest to duży minus całego konkursu że wszyscy przygotowują prezentację ale tylko połowa ma później szanse ją wygłosić. Trochę to nie w porządku że ludzie uczą się czegoś na marne.

12 maj - półfinały

To już dziś, dzień sesji plakatowej. Specjalnie na tą okazję udało nam się wypożyczyć od firmy Hewlett-Packard specjalny komputer HP TouchSmart IQ500 z ekranem dotykowym za co bardzo dziękujemy!!

Spakowaliśmy cały sprzęt i przybyliśmy na finały. Sędziowie chodzili po stoiskach od 14:00, dlatego też wszyscy zjawili się około 12:00 żeby się przygotować. Nasze stoisko oprócz zgromadzonego sprzętu oraz kilku rekwizytów nie miało żadnych rzutników, plakatów i innych urządzeń ale mimo to chyba nie wyglądało źle :)

Sędziowie chodzili w grupach po 2 i 3 osoby i dla każdej drużyny mieli max 30 minut na zapoznanie się z systemem. W tym czasie każda z drużyn bombardowała ich przemówieniami, pokazami, ulotkami, a nawet słodyczami :P

My osobiście wszystkich sędziów wspominamy bardzo dobrze, żaden nie powiedział nam żeby coś mu się nie spodobało, panowała pełna kultura i w żaden sposób nie przypomniało to telewizyjnych programów "IDOL" czy też "Mam Talent".

Całość zakończyła się lekko po 19:00, kiedy to spakowaliśmy nasze rzeczy i udaliśmy się czym prędzej do domu w celu przygotowań do ewentualnej prezentacji. Tu kluczowy okazał się TIGER który po całym dniu wrażeń i stresu postawił nas na nogi.

13 maj –finały imagine cup 2009

Ten dzień zapamiętałem jako wyjątkowo nerwowy. Rano szybko powtórzyliśmy prezentację i udaliśmy się na ogłoszenie wyników. Na miejscu było już dużo ludzi więc po cichu usiedliśmy sobie gdzieś z brzegu i czekaliśmy na wyniki.

Po krótkim wstępie wyczytano 5 finałowych drużyn: Demoscene Spirit, FTeamS, kAMUflage, NosoiFighters oraz naszą RHEA.

Radość była ogromna. Nie wiedzieliśmy czego się spodziewać, więc wynik był bardzo miłą niespodzianką.

Po chwili niepewności związanej z kolejnością prezentacji, udaliśmy się na dalsze przygotowania. Jak się okazało, mamy numer 4 i będziemy mieli swój pokaz od razu po przerwie kawowej. Pozostały czas przeznaczyliśmy na kolejne przygotowania.

Wybiła 12:45, czyli czas występu. Oczywiście jak na złość Internet nie działał, ale mieliśmy plan B na takie okoliczności w postaci komórki :] Kiedy wszyscy goście wrócili z przerwy, rozpoczęliśmy. Pomimo tremy i małej wpadki w tekście, prezentacja przebiegła raczej pomyślnie (czekamy na nagranie z IPW). Po prezentacji było forum przedsiębiorczości, a myśmy udali się na mały obiadek.

Wyniki! Wyniki były ogłaszane powoli, co dodatkowo zwiększyło stres. No i stało się, zostaliśmy wyczytani jako drużyna która zajmie 4 miejsce razem z drużyną FTeams. Trzecie miejsce zajęła drużyna NosoiFighters, drugie Kamuflage, a pierwsze DemoScene. Jak to mówią "Winner Take All" i także tym razem tak było, jednak mimo to nie zabrało nam to radości z tego co udało nam się dokonać do tej pory. Dostarczone aplikację były na bardzo wysokim poziomie i mam nadzieję że DemoScene w tym roku sięgnie także pierwszego miejsca w Egipcie! Był by to bardzo miły akcent przed przyszłorocznymi światowymi finałami ImagineCup 2010 które mają odbyć się właśnie w Polsce.

Wieczorem Microsoft ugościł wszystkich miłą imprezką integracyjną na której to rzeczywiście poznałem mnóstwo ludzi oraz miałem okazję porozmawiać z tymi których widuje na co dzień na forach codeguru itp.

Podsumowanie

Podsumowując, cieszę się że wziąłem udział w tym konkursie. Może i nie zajęliśmy miejsca na podium ale tworząc nasz system, w bardzo krótkim czasie przerobiliśmy tyle technologii i nauczyliśmy się tak wiele, że zdobyta wiedza jest bezcenna, a korzyści z jej płynące będą długotrwałe. Sam bardzo chciałem zrobić coś większego w WPF, tutaj miałem doskonałą motywację i się udało. Oprócz tego, używaliśmy między innymi: Silverlight 3.0 Beta 1, PEX, MVVM, LINQtoSQL, MS SQL Server, TFS, Windows Mobile, WCF, Silverlight Virtual Earth Map Control, Mashup, czytniki linii papilarnych itd., wszystkie te i nie tylko technologie otrzymaliśmy w skondensowanej dawce w ciągu kilku miesięcy i mogę się założyć że gdyby nie ImagineCup, zapewne nie sięgnęlibyśmy po nie jeszcze długo (no może oprócz Silverlight 3 :P ).

Chciałem także tak na samym końcu pogratulować organizatorom ImaineCup 2009. To nie był mój pierwszy konkurs w którym brałem udział, ale na pewno był to konkurs najlepiej zorganizowany. Zarówna cała impreza jak i wsparcie było bardzo dobrze przemyślane. Organizatorzy, tu szczególnie należy wymienić Piotra Kramka, odpowiadali na każde zapytanie, bardzo często wieczorami i w weekendy, w godzinach w których powinni mieć wolne, oni czuwali aby każdy był poinformowany i każdy wiedział co się dzieje. Liczne spotkania, livemeeting-i oraz emaile usprawniły cały proces, za co należy się duże podziękowanie organizatorom!


Wybrane linki o ImagineCup

Pozdrawiam,

Jacek Ciereszko