Dziś natrafiłem na newsa z informacją o planowanym zamknięciu Google Wave-a (link). Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie przechwałki googla który trochę ponad rok temu dumnie ogłosił upadek Silverlighta i Flasha oraz nową erę "Wave-a" (link) ;)
Miną rok, Silverlight jest w nowej wersji 4.0, pojawił się także w wersji na urządzenia mobilne, a Google Wave trafi do szuflady. :D Źle mu nigdy nie życzyłem ale teraz mogę dumnie napisać HA!
"Nie ważne jak się zaczyna, ważne jak się kończy" :P
Pozdrawiam,
Jacek
środa, 4 sierpnia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


2 komentarze:
Osobiście używałem Wave. Kiepskim pomysłem była możliwość edycji tego co inni napisali.
Hmm, moim zdaniem Google potrafi wycofać nieudany projekt, po co utrzymywać coś co nie przynosi zysku...
Porównanie SL'a do Google Wave jest niezbyt trafne, bo niby co ma wspólnego technologia M$ z byle projektem Google? To tak jakbyś napisał: toyota spaprała sprzęgło w ostatnim modelu i musi naprawić 1 mln samochodów - ja nie muszę, ponieważ korzystam z telewizora LG :)
Osobiście uważam, że M$ strzela sobie w stopę, bo niby rozwija SL'a (czwarta wersja, toolkit, jakieś tam community) ale nie promują dostatecznie technologii SL. Dodatkowo wszystkie ich stronki wykorzystują raczej Flasha. Microsoft trąbi cały czas też o HTML5/CSS3 - to jest teraz na topie. Rozgłos o SLu jest marny. Czy ktoś wie co to jest oprócz tych, którzy się tym zajmują profesjonalnie?? Zaaapomniałem: użytkownik vod.onet.pl, bo tam SL jest zaprzęgnięty do streamingu.
Prześlij komentarz